Czy te metki mogą kłamać? Chyba tak… Raporty UOKiK pod lupą

[Ostrzeżenie o zawartości: emocje, złość. Postawa: antykonsumpcjonizm]

W poprzednim wpisie wspomniałam w taki dosyć informacyjny sposób o raporcie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Podsumowuje on kontrolę produktów włókienniczych pod kątem prawidłowości oznakowania i jakości. 

Kontrolą byli objęciu producenci, importerzy, pierwsi dystrybutorzy, następnie typowano do kontroli hurtownie oraz duże sklepy specjalistyczne. 

Łącznie sprawdzono 422 przedsiębiorców i ponad 2,5 tys partii odzieży. Za “różnego rodzaju nieprawidłowości” zakwestionowano ponad ¼ z nich. 

Dodatkowo 352 próbki przebadano laboratoryjnie. Aż 49,1% miało skład niezgodny z metką.

Czy mam na ten temat jakieś emocje? Owszem. 

Przeczytałam ten raport od A do Z. Pomimo że jest słodki graficznie i ma porady dla konsumentów, to trudno się nie wściec. 

Wiem, że błędy się zdarzają. Ktoś mógł kupić „lewy” materiał, pomylić metki. Ale coś tu jest nie tak, skoro skala nieścisłości jest tak duża. Nie mówimy też o drobnych błędach. Przykład z raportu: Marynarka męska – wełna 60%, bawełna 40%. O, jednak nie, cała sztuczna.

Odpowiedzialność? Raport mówi o zwróceniu uwagi, a firmy same wycofują z obiegu lub poprawiają oznakowanie. Trochę mało.

System sprawia, że proceder ma się świetnie. Jak inaczej skomentować fakt, że UOKiK reaguje, ale % nieścisłości z laboratorium ciągle rośnie?

Sprawdziłam osobiście stare raporty.

Raport z 2010: Badaniem laboratoryjnym składu surowcowego objęto 90 partii wyrobów – zakwestionowano 24 z nich (26,7%).

Raport z 2015 roku (za 2014): badania laboratoryjne wyrobów z 385 partii, kwestionując jakość 142 partii (36,9%).

Raport z 2017 roku (za 2016): Badaniami laboratoryjnymi pod względem składu surowcowego objęto wyroby z 255 partii, z czego zakwestionowano 97 partii (38%).

Raport z 2018 roku (za 2017):
Badaniami laboratoryjnymi pod względem składu surowcowego objęto wyroby z 337 partii, z czego zakwestionowano 154 partie (45,7%).

Raport z 2020 (za 2019):
Badaniami laboratoryjnymi pod względem składu surowcowego objęto wyroby z 352 partii, z czego zakwestionowano 173 partii (49,1 %).

Emocje…

Jestem zła na Urząd Ochrony sama nie wiem kogo. Na firmy, których nazw nie poznamy, bo nie są podane do publicznej wiadomości Ale też na to, jak daleko weszła reklama w nasze życie. 

Potrafimy markom UFAĆ. Mówimy o tym, że mamy z markami RELACJE. One nas bawią, uczą, podniecają. I to nie jest nasza słabość, że tak to działa. Pracował nad tym sztab ludzi!

Choć są wyjątki, branża modowa to w większości fast fashion. Szkodliwa dla środowiska i swoich pracowników.   

Jest w tym i tragedia, i komedia zarazem, że moda okazuje się być nie fair, nie tylko wobec szwaczek, tam daleko, ale i wobec nas, klientów z uprzywilejowanej części świata. 

Co z tym zrobić?

Niestety sama nie wiem, co powiedzieć. Absurdem jest tutaj zrzucać odpowiedzialność na konsumenta. System wymaga naprawy. Poczytajcie raport same_i, jeśli chcecie i wyróbcie własną opinię.

//////

Temat poznałam, dzięki mężowi, który od lat czyta blog mr.vintage. To jego autor, Michał, zaczął dochodzić faktów. Dzięki za to.

Źródła: raporty ze strony uokik.gov.pl

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!