Co to jest kryzys klimatyczny?

Pisane latem 2020.

Takie piękne lato i gdzie ta katastrofa? Próbuję odpowiedzieć.


Zacznijmy od objawów, które już widzimy:
„Coraz bardziej upalne lata,
coraz mniej śniegu zimą,
płoną lasy,
jest coraz bardziej sucho,
brakuje wody,
coraz bardziej topnieją lodowce w górach,
znika lód morski w Arktyce,
rozmarza zmarzlina,
metan uwalnia się do atmosfery,
topnieją lądolody,
podnosi się poziom morza, zakwasza się Ocean,
giną pszczoły,
zanika bioróżnorodność,
coraz silniejsze burze i cyklony tropikalne,
plastik jest wszędzie.

To wszystko nasz świat”
(Szymon Malinowski)*.

Jak do tego doszło?

Parafrazując słowa prof. Szymona Malinowskiego: Jest nas coraz więcej, chcemy coraz więcej, a to czego chcemy, powstaje poprzez wyszarpywanie zasobów naturze.

To w skrócie. A rozwijając temat?

Po II Wojnie Światowej drastycznie wzrosło wydobycie węgla i ropy naftowej. Światowe gospodarki oparły na nich swój rozwój. Liczba ludności zaczęła znacząco rosnąć. A także PKB, choć rozłożone nierówno.

Każda rzecz, produkowana, transportowana, używana, czy recyklingowana przy użyciu energii z paliw kopalnych powoduje emisję gazów cieplarnianych, głównie CO2. Im większa konsumpcja, tym tych gazów więcej. Reklama, moda nakręciła konsumpcję. Przeniesienie fabryk do Azji w latach 90. nakręciło konsumpcję.

Stężenia CO2 nie widać i nie czuć, a jednak jego natężenie w powietrzu wzrasta, co utrudnia ucieczkę ciepła w kosmos. Ciepło topi lodowce, rozmarza zmarzlina, z której uwalnia się gromadzony latami metan – kolejny gaz cieplarniany. Przez te gazy Ziemia się nagrzewa.

Nie chodzi o to, że jest i będzie „cieplej”, ale że te zmiany zachodzą dużo szybciej niż działoby się to bez udziału człowieka. Natura nie potrafi się do tego przystosować.

To katastrofa klimatyczna i to dzieje się tu i teraz. Z winy człowieka.
Jest to stanowisko 100% poważnych organizacji zajmujących się badaniem klimatu i 97% klimatologów.

Co z tym zrobić?

Przede wszystkimi musimy reagować TERAZ. Biznes, polityka, technologia, nauka – wszystkie ręce na pokład.

W obszarze zmian systemowych eksperci klimatyczni** proponują skupić się na 3 najważniejszych obszarach, by zatrzymać wzrost natężenia gazów cieplarnianych (głównie CO2):

Energetyka: odejść od paliw kopalnych. Za to inwestować w rozwój alternatywnych źródeł energii, zmniejszać energochłonność

Transport: wprowadzić opodatkowanie środków transportu, które emitują CO2 i równocześnie rozwijać tani i przystępny transport publiczny (tani, aby był pierwszym wyborem dla krajów rozwijających się).

Rolnictwo: zminimalizować efekty produkcji szkodliwej dla klimatu (w tym produkcję mięsa). Równocześnie rozwijać rolnictwo w oparciu o produkty przyjazne dla planety, łatwo, dostępne i lokalne.

A zmiany indywidualne?

Zmiana na poziomie jednostek też jest potrzebna***. My, w bogatej części globu, przez swój styl życia produkujemy więcej CO2, niż mieszkańcy krajów rozwijających się. Mamy wpływ jako jednostki, ale ważniejsze jest to, by wielu z nas się starało, niż by garstka robiła coś doskonale. Liczy się skala.

Kluczowe zmiany indywidualne, które przy odpowiedniej skali zrobią różnicę to: dieta bez lub z ograniczeniem mięsa i nabiału, nie marnowanie jedzenia, ale też nie marnowanie i dłuższe życie wszystkiego, czym się otaczamy (by produkować mniej śmieci).

Źródła:
*Film „Można panikować” 2020
**Raport Kantara, Ziemianie atakują 2019
*** Global Compact Network Poland (kommentując raport IPCC z 2019)

Po co to eko?